Tytuł: CafeBocian - Strona Rodziców :: Grupa z nazwÄ… od 12 marca do 30 kwietnia 2008

Dodane przez Administracja dnia 18/11/2010 13:04
#35

A oto nasza długa historia porodowa. Trafiliśmy na porodówkę w środę ok 17 ze skierowaniem z powodu deceleracji w ktg, pozatym był to już 41tc. przyjęto nas na oddział porodowy, ponieważ tylko tam było wolne miejsca. i chyba pod wpływem tych krzyków i atmosfery panującej na porodówce pojawiły się pierwsze skurcze około 21, ich częstotliwość
powoli się zwiekszała. i tak od`północy siedziałam na korytarzu przed porodówką i liczyłam czas pomiędzy skurczami. około 3 nad ranem skurcze juz były co 5 min lekarz zbadał mnie i stwierdził że juz się zaczęło i z pokoju obserwacyjnego przeniesiono mnie na salę porodową. wtedy też przyjechał mój mąż . poród zaczął się o 4 rano i pierwsza faza trwała
15 godzin. pierwsze godziny nie były takie złe siedzenie na piłce i chodzenie dawało dodatkową ulge. różowo nie było dwa razy podano mi dolargan po nim było super mogłam troche odpocząć. druga faza porodu trwała ponad 2 godziny pełne rozwarcie główke małego lekarze czuli, z tymże poród nie postepował. w międzyczasie podano mi oksytocyne i skurcze były juz tak częste
i silne, stwało się to wszystko nie dowytrzymania. gdy już myślałam że oszaleję z bólu podjeto decyzję o zakończeniu przez cięcie. ulga że to już się kończy i po około 30 minutach zobaczyłam małego Tymoteusza 4050g 57 cm.
________
Agnieszka i Tomek