Tytuł: CafeBocian - Strona Rodziców :: Grupa z nazwÄ… od 12 marca do 30 kwietnia 2008

Dodane przez Administracja dnia 18/11/2010 12:57
#21

Wysłany: Czw Lip 24, 2008 8:12 pm Temat postu:
Hej, więc my właśnie dziś byliśmy w tej przychodni Amicus. Poleciła nam ją położna, wszystko miało być super. Ale nie do końca było. Po pierwsze, bardzo nam zależało żeby wejść na konkretną godzinę. Pan w rejestracji zapewniał, że oczywiście. I co? i czekaliśmy pół godziny zanim się pan doktor szanowny zjawił. Ani "przepraszam" ani "dzień dobry". Byliśmy pierwsi w kolejce, jak wychodziliśmy, czekało już pięć kolejnych par. To ta ostatnia miała spokojnie godzinę siedzenia w poczekalni. No przecież ludzie pracują! Nie po to się płaci i umawia na godzinę żeby czekać, chyba, co nie? To pierwsza niefajna rzecz. Druga - lekarz niezbyt kontaktowy - mruczał sobie w rękaw zamiast mówić do nas, dzwonił mu telefon (z melodyjką Jozin z Bazin); no jak kogoś takiego traktować poważnie! Oczywiście małą kazał pieluszkować, ale bez konkretnego wyjaśnienia i wytłumaczenia. Na razie bez nazwisk. Nie wiem, czy tam pojedziemy znowu. Bo, rzecz jasna, kolejna wizyta za miesiąc. Odnieśliśmy trochę wrażenie wyciągania kasy i braku kompetencji. Ale nie chcę za bardzo oczerniać, może źle trafiliśmy. W każdym razie nad następną wizytą się zastanowimy. Albo tam, ale do innego lekarza, albo w ogóle gdzie indziej.
Zdjęcia chętnie udostępnimy, ale to następnym razem.
Pozdrawiamy
____________
Ola i Marcin